Zmiana numeru konta bankowego

Szanowni Państwo, z dniem 1.8.2018r. zmienił się nasz numer konta bankowego. W związku z tym, uprzejmie prosimy o realizację wszelkich płatności na nowy rachunek bankowy. 

Bank Komerční banka, a.s., nr konta:

115-7617150297/0100

IBAN    CZ9701000001157617150297

Przepraszamy za ewentualne niedogodności.

Artykuły

Filtr
  • Festyn szkolny

    Znany jest termin corocznego festynu szkolnego, który inaczej niż zwykle odbędzie się w drugiej połowie czerwca, a mianowicie 18 czerwca o g. 15.00. Już dziś serdecznie zapraszamy!

  • 2016-03-07 do 11: Istebna

    Na naszej fejsbukowej stronie można obejrzeć zdjęcia z wyjazdu do Istebnej. Wprawdzie śnieg nie spadł, aby powitać nas na stoku, ale i tak będzie co wspominać:

    - dzień 1;

    - dzień 2;

    Rymowane podsumowanie dnia wg uczniów:

    Rano gimnastyka była,

    Gdy szkoła się obudziła.

    Były może dwa spóźnienia.

    Pan Zbyszek był bez golenia.

     

    Na śniadanie paróweczki.

    Ktoś kanapki, ktoś bułeczki.

    Nika śmieje się za głośno.

    Z tego krzyku pękło okno.

     

    Na stoku było dość miło,

    Nikomu sie nie znudziło.

    Jeździliśmy dwie godziny.

    Ten tutejszy stok lubimy.

     

    Po obiadeczku łażenie,

    Następnie odpoczywanie.

    Krzyki huczą po Halniaku.

    Jedni są tam, a drudzy tu.

     

    Football, pingpong i wierszyki,

    Rozmyślanie, sporty, bziki.

    Kto na pierwszym miejscu będzie,

    Uznawany będzie wszędzie.

     

    I tak cały dzień nam minął,

    Nikt na szczęście nam nie zginął.

    Wszystkich bolą nogi, ręce,

    Więc pójdziemy spać jak najprędzej.

     

    Rymowanka innej grupy:

    O siódmej dziesięć wstaliśmy

    I na śniadanie poszliśmy.

    Był tam chleb i paróweczka

    Smaczna była i babeczka.

    Zęby umyć było trzeba

    Od tych dużych resztek chleba.

    A na stok wyruszyć trzeba.

    Wujek na nas krzyczy: Gleba!

    Instruktorzy byli fajni,

    Ciągle do nas coś gadali

    Byśmy się coś nauczyli,

    No po prostu to przeżyli.

     

    Jeszcze inna grupa:

    Siódma piętnaście, rozgrzewka

    Pan wuefista już czeka.

    Przysiady, pompki, skakanie

    Wszystkim energii dodaje.

     

    Śniadanko nam smakowało

    Po nim już nic nie zostało.

    Ubieranie było szybkie,

    A na stoku wszystko sypkie.

     

    Narty, snowboard wszystko okej,

    Instruktorzy śmieszni, że hej.

    Narciarze z górki zjeżdżają,

    Wszyscy przy tym upadają.

     

    Andrzej ciągle się nerwuje,

    Dosia z Natką pomachuje,

    Adela już mokra cała

    Tylko szturcha nam Michała.

     

    Dwie godziny nam zleciały,

    Dzieci szybko poleciały

    Do ośrodka się wysuszyć,

    Żeby jutro znów wyruszyć.

     

    Obiad smaczny, brzuch nas boli,

    Od tych sznycli i tej soli.

    Po obiadku chwilka dla nas,

    A o drugiej nogi za pas.

     

    Na ogromną ściankę wyleźć,

    A co na dół? Trzeba zleźć.

    Wszyscy dzielnie tam się wspięli,

    Wielką frajdę z tego mieli.

     

    O pół szóstej każdy beczy,

    Zaczynamy turniej meczy.

    Jedni ping pong, drudzy piłkę,

    Zadowolą się na chwilkę.

     

    Wszyscy walczą za swą grupę,

    Nikt nie padnie dzisiaj trupem.

    Grupa A wraz z grupą B, C,

    Wykrzywiają sobie ręce.

     

    Kolacja znów była szybka, 

    Szkoda, że nie była rybka.

    Teraz wszyscy rozmyślamy,

    Jak ten wierszyk zakończymy.

     

    Cały dzień był ekstra super,

    W nocy chyba gramy poker.

     

    Ostatnia grupa:

    Zaraz po rannym wstawaniu

    I nocy pełnej gadania

    Pobiegliśmy na rozgrzewkę

    Bo spóźniliśmy się troszeczkę

     

    Śniadanie za pyszne było

    Bo za szybko się skończyło

    Radośnie zjeżdżaliśmy stok

    Lecz nie odbył się żaden skok

     

    Na ścianie śmy się wspinali

    A także się pohuśtali

     

    Wieczorem była zabawa

    Dla nas żadna trudna sprawa

     

    - dzień 3;

    Rymowane podsumowanie dnia wg uczniów:

    Rano wstaje cała szkoła.

    "Wstawajcie" gimnastyk woła.

    Znowu kółko koło domu.

    W schody skok i tak do dołu.


    Mokre ciuchy to już przeszłość.

    Basen, woda - wielka miłość.

    Dziś się nam nikt nie utopił,

    Basenu nikt też nie wypił.


    Na obiadek dobry gulasz,

    To coś innego niż ten nasz.

    Po obiadku czekoladka,

    Super pycha mega mniamka.


    I tak środa jest za nami

    W ping pong również żeśmy grali.

    W ciszy znowu jest za głośno,

    Henio krzyczy, uszy rosną.

     

    Koronkarstwo trudna sprawa

    Zaplątała się nam Ania.

    Heklowała cała szkoła,

    "Nie rozumiem" Wiktor woła.

     

    Andrzej, Nika rozmyślają,

    Nad wierszykiem głowy łamią.

    Na kolację szwedzki stolik,

    Każdy głodny szybko zamilkł.

     

    Rymowanka innej grupy:

    Na basen trzeba wyruszyć,

    o wodzie nie trzeba marzyć.

    W wodzie zabawa wielka,

    Bawiła się i Adelka.

    Heklowanie fajne było,

    wszystkim dzieciom było miło.

     

    Kolejna grupa:

    Środa była doskonała!

    Aż Natalka nam skakała.

    Już na basen się cieszyła,

    Tak jak pani nasza miła.

    Dzisiaj były pluski w wodzie,

    Chyba to jest teraz w modzie.

    Whirlpool, basen i tobogany,

    My to wszyscy uwielbiamy.

     

    I jeszcze jedna grupa:

    Środa nas do wody woła

    Ach, jak super jest ta szkoła

    Już od rana jak na szpilkach

    Żeby już być w kąpielówkach

     

    Tak jak zawsze zaczynamy

    Od rozgrzewki i higieny

    Potem jemy i pijemy

    Ubieramy i idziemy

     

    Potem czeka nas śniadanie

    Basen, sauny i pluskanie

    Na tobogan wszyscy chcemy

    Też się wszyscy pobijemy

     

    Na basenie fajnie było

    Szkoda, że się nam to śniło

    Whirlpool wszyscy uwielbiali

    Za pięć minut uciekali

     

    Wszyscy przyszli zmordowani

    I na stole zasypiali

    Po obiedzie wszyscy legli

    O pół trzeciej na dół zbiegli

     

    Przyszła pani koronczarka

    Heklująca nam ubranka

    Nauczyła nas to robić

    Byśmy mogli stół ozdobić

     

    Koroneczki piękne były

    Znów dziewczyny się trudziły

    Chociaż chłopcy się starali

    Wszyscy Kubę uznawali

     

    Każdy zrobił upominek

    Dla tatusiów i "maminek"

    Wszystkim nam się podobało

    Cierpliwości też to chciało

     

    Teraz już kolacja czeka

    A nasz Henio z głodu szczeka

    Na kolację tak jak zwykle

    Chlebek masło no i szynkę

     

    Po kolacji wyruszamy

    "Tutaj na dół zapraszamy!"

    Gry planszowe już czekają

    Nasze panie poganiają

     

    Każdemu się dzień podobał

    Ty pod kołdrą byś się schował

    A wieczorem hyc do łóżka

    Już się śmieje ta poduszka

     

    - dzień 4. i 5.